• Wpisów:12
  • Średnio co: 131 dni
  • Ostatni wpis:4 lata temu, 21:07
  • Licznik odwiedzin:1 558 / 1705 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
eeh święta święta i po świętach a żarełko w boczki poszło
Mimo że, zrujnowały mi dietę to wcale nie mam wyrzutów . Jadłam sporo, bo święta są dwa razy do roku i bez sensu w takim dniu sobie odmawiać

2 kwiecień to idealny czas na rozpoczęcie czegoś nowego , czyli Diety

Dziwnie sobie tłumacze , bo jestem katoliczką i myślę ze wraz ze zmartwychwstaniem Jezusa moje życie odrodzi się na nowo , muszę w to wierzyć! Nadzieja umiera ostatnia!
  • awatar Gość: pewnie ,Wielkanoc jest raz w roku :)powodzenia w diecie i cwiczeniach ;* tym razem na pewno sie uda, trzymam kciuki;);*
  • awatar incompatibleee: A ja się pilnowałam :):) i dałam rade! Jeszcze dzisiaj muszę wytrwać kuszenie jedzenia :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
świetny remix do ćwiczeń, polecam
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Jeej jak ja się obawiam następnego tygodnia. Miesięczny wyjazd na Litwe na praktyke, kurde przeraża mnie to . Jest sporo plusów np pieniądze, za nic tam nie bedziemy musieli płacić , zwiedzanie , nauka litewskiego ale jest i sporo minusów przez które strasznie odechciewa mi się tam jechać np towarzystwo , opiekun, wykorzystywanie , ehh tak na spokojnie to nie wiem dlaczego na to sie zapisałam, eh moze myślalam ze się nie dostane a jednak. no ale nic , tam przynajmniej bede bardziej zmotywowana do utrzymania diety podobno żarcie jest okropne a ja nie bede raczej pieniędzy wydawać na jedzenie


Zrobie sobie zdj przed wyjazdem i jak wróce i wstawie tu , zobacze moze jednak uda mi sie cos zrzucić

Byłam na solarium i tak spaliłam sobie klatkę piersiową że aż mi cięzko oddychać , pierwszy raz tak mam 0.o

tak bardzo bym chciała zebym tak wyglądała po przyjeździe , ale wątpie że mi się uda ..
  • awatar Gość: uda Ci się,trzeba się tylko starać i myśleć pozytywnie, ja zaczynam po świętach pracę nad swoja figurą :) pozdrawiam serdecznie :)
  • awatar † psychopatyczna śmierć †: hej, na jakiej jesteś diecie :)? i powodzenia!:)
  • awatar A'nasa ♥: Piękny blog *o* Wbijaj i zostaw coś po sobie :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
  • awatar incompatibleee: Nie wkręcaj sobie :) trochę silnej woli i schudniesz :) Polecam Ci walczyć.. Ja też myślałam że się nie da a tu proszę z 56 do 51 w 1,5 miesiąca :)
  • awatar andzelunia: Hahaha true ;D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Źle Źle źle ! głowe mi rozsadza. cała obolała po ćwiczeniach aż chodzić nie mogę , nie nawidze stanu przedmiesiączkowego, mój nastrój jest strasznie chwiejny . od śmiechu po łkanie! .

Z diety dziś dupa , nie patrzyłam dziś na to co jem , jutro na pewno bedzie lepiej bo mam straszne wyrzuty ze tyle zjadłam a dieta nawet dobrze się nie zaczęła!!



**Znów "przyjaciele" pokazali jak im na mnie zależy . nigdy się mnie nie zapytali co u mnie , cały weekend przesiedziałam w domu .
**Tak chciałabym się zakochać , być pochłonięta miłością ,nie widzieć świata i problemów po za tą jedną osobą dla której bym była w stanie zrobić wszystko , mieć kogoś kto mnie bedzie kochał , tak bardzo mi tego brakuje . Tak dużo by to zmieniło.
 

 
dobrze , że ten dzień się kończy, początki są najtrudniejsze, wiele pokus którym na szczęście nie uległam .

*Bilans*
Śniadanie:
pół kromki chleba z masłem i pasztetem i pół kromki z masłem i twarożkiem - 207 Kcal

II śniadanie:
dwie złożone kanapki z masłem i pasztetem
sok kubuś malinowy = 713 Kcal

Obiad:
ok 8 pierogów z truskawkami i śmietaną : 366 Kcal

Kolacja :
pomarańcza = 105 Kcal

Suma : 1391 Kcal

Ćwiczenia :
Mel B 15-minutowy trening cardio
Mel B 10 minutowy trening nóg
i ok . 4 min Mel B trening brzucha

gdy nie liczylam kcal nie wiedzialam ze to wszystko co jem ma az tyle kcal , wcale nie jestem jakos mocno najedzona a kalorii nabiło mi jakbym nie wiadomo co jadła
 

 
A więc od dziś ten ono miniblog zmienia się w mój mały pamiętniczek dotyczący diety , ćwiczeń, odchudzania!!!

Jestem strasznie tym wszystkim nakręcona , zaczynam dopiero ale mam nadzieje ze szybko ten entuzjazm mi nie przejdzie !

mam wzrostu 168cm
moim celem jest zrzucenie ok . 8 kg do wakacji .

dzień : 14.03.2013
waga : 67 kg
BMI: 24.0

dzień bez słodyczy: 0
dzień bez napoi gazowanych : 0

troche motywacji
 

 
Boże jak to rodzina może strasznie zdołować, nie czuje w niej wogóle wsparcia. Tak wiem , że mamy wielkie problemy: choroby, utrata pracy...ale po co od ponad roku codziennie o tym mówić że już nigdy nie będzie lepiej , wszystko widzieć w czarnych kolorach, nie myślą co ja czuje. MAM DEPRESJE. na początku była to tylko nerwica ale przez to wszystko , przez nich, i przez moje wymyślone problemy, które sama sobie stwarzam na prawde nie potrzebnie (kwestia mojego dziwnego charakteru ,o którym pewnie jeszcze napisze tu) przerodziło się to w coś poważniejszego. Samo to że nie mam z kim o tym porozmawiać bo moje tak zwane przyjaciółki nie chcą wiedzieć co u mnie bo po co sobie zawalać głowe problemami innych co nie? to jeszcze gorzej mnie to dołuje.

tak bardzo samotni..
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Założyłam tego minibloga z powodu braku prawdziwego przyjaciela , któremu mogłabym szczerze wszystko powiedzieć. Może gdy będę wszystko tu opisywać co mnie boli a co cieszy poprawi się moje samopoczucie.


"Mam swój dół. Pierdolę odpowiedzi na maile.
Nie chcę odwiedzin, chyba, że masz dla mnie lek na receptę.
Biorę te, które mam, ale zdają się lecieć w próżnię.
Ile trzeba tego zeżreć, żeby nie chcieć umrzeć? "
  • awatar Grubba ja: Dawno temu gdy zaożyłam swój blog pierwszy blog na pingu, byłam naprawdę w kiepskim stanie emocjonalnym, i Pinger naprawdę pomaga :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›